Zawsze w niedzielę na Placu Nowym wokół "okrąglaka" odbywa się handel ciuchami przeróżnego rodzaju, podróbkami perfum itp. Podobno nalepszy towar znika wcześnie rano, ale nigdy nie miałam wystarczającego samozaparcia, by to spawdzić. Wprawdzie nigdy nic tam nie kupiłam, ale warto zobaczyć to miejsce przez wzgląd na jego osobliwy klimat, swoisty "folklor" (drewniane stoły ze stosami kolorowych szmatek, kupujący przymierzające garderobę w dość ekstremalnych warunkach...), no i jeszcze te "placowe" pogaduszki....:-)















