Danusiu, bardzo podobają mi się te strony. Zresztą moja mama pochodziła ze wschodu, wprawdzie nie z Litwy, tylko z Baranowicz, ale coś mnie jednak na ten wschód ciągnie. Chciałabym jeszcze tam pojechać, ale byłam dwa razy, a czekają na mnie tereny jeszcze nigdy nie odwiedzone. Ech, żeby tak mieć duuuuuuużo szmalu, nie pracować i móc zwiedzać piękne zakątki!
Dobrze, że wokól nas jest tyle piękna, że nawet bez funduszy można się nim napawać - wystarczy rozejrzeć się wokół. A tu wiosna za pasem i będzie zielono, i cudnie...
Pozdrawiam z wciąż pochmurnego Sopotu. Ostatnio słoneczko widziałam w Sylwestra i już za nim tęsknię ( za słoneczkiem,nie za Sylwestrem :)))