Jak zawsze 5. Myślę, że dzieci się zmęczyły po pół wycieczki ciągnęły na sankach Tatusia:)
Fajna wycieczka ale hit to ten bażant :) super
Pięknie Aniu, że nie boicie się mrozu. Zostaliście nagrodzeni widokiem sarenek i dostojnego bażanta:)
A maluchowi nie ma się co dziwić, że nie wytrzymał długo na takim mrozisku - toż to dorośli wymiękają, a co dopiero taki brzdąc:)))
Pozdrawiam
Tak tak najlepiej na dzieci zgonić a widać doskonale że Tatuś zmęczony. Gratuluję tych atrakcji - naprawdę trzeba miec szczęście
Pozdrowionko.
Aniu, brakuje mi słów, żeby wyrazić swój zachwyt. Słowo "przepiękne" jest w tym przypadku za słabe.
A poza tym Wasza Cudna Rodzinka, oby wszystkie takie były!
Pozdrawiam Was serdecznie.
Aniu, fajnie i zimowo.Dzieciaki mialy frajde napewno:) Bażant i sarenki super.
pozdrawiam:)))