Zaczęło się niewinnie. Miałem pojechać ze swoim PIT-em do skarbówki w Cieszynie, a przy okazji wypróbować, jak będzie zachowywać się moja kostka na trasie nie górskiej...
Chwila wolnego czasu, więc w góry. Tym razem ponownie na drugą stronę granicy, gdzie głównym celem ma być Baginiec, na którego zboczu stoi dawna chata, obecnie hotel, w którym można dla celów leczniczych wykąpać się w piwie...