Witaj Stanisławie!
Oj! zatęskniłam za Babią oglądając Twoje zdjęcia i czytając relację.
Fantastyczne zdjęcia! Góry otulone kołderką z chmur i przepiękna panorama wokół. Na dodatek brak tłumów i przez to pełny relaks. Ja byłam na Babiej od strony słowackiej idąc żółtym szlakiem, a wracałam przez Małą Babią- czerwonym. Trasa widokowa, nie trudna. Pozdrawiam :-)