Uwielbiam naturę, zwiedzać nowe miejsca. Co jakiś czas rozkładam mapy i myślę gdzie by tu tym razem jechać na wycieczkę. Najczęściej jeździmy w góry, a że mieszkamy w mołopolsce to są one dość blisko. Oboje z mężem lubimy aktywny wypoczynek. Przeszliśmy już sporo szlaków tatrzańskich, a naszą dumą jest zdobycie najwyższego szczytu gór polskich, bo zdobyliśmy Rysy. Nasze zamiłowanie do gór i długich wędrówek pieszych zaszczepiliśmy także u dzieci. One też już mają duże osiągnięcie na swoim koncie, bo w wieku czterech i pięciu lat doszli do najwyżej położonego schroniska, a znajduje się ono w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Pierwszy dyplom za dojście do schroniska zdobyli w schronisku na Bereśniku w Szczawnicy. Od tamtej pory najwięcej energii na szlaku mają wtedy gdy wiedzą że idziemy do jakiegoś schroniska i tam dostaną właśnie dyplom za ten wyczyn.
Czytałam plan imprezy zlotu i niestety nie ma w nim pokazu laserów więc się nie wybieramy. Poza tym wspominana pogoda na pewno popsuła szyki czarownicom.
To jest najgorsze co może człowieka spotkać;/
Jeszcze do pogody muszę dołączyć chorobę;(
Ale mam nadzieję, że na Czarownice uda mi się wybrać:) Będziesz Kasiu?