W ciepły jesienny dzień odwiedziłam po raz drugi (pierwsza wizyta była latem) miejscowość Wygiełzów leżącą ok. 8 km na południe od Chrzanowa ( woj. małopolskie) , przy skrzyżowaniu dróg wojewódzkich nr 780 (Kraków - Chełmek) i 781 (Chrzanów Zator) . Okoliczne lasy bukowe mieniły się wtedy wszystkimi barwami żółci, czerwieni i brązu. Do miejscowości Wygiełzów w gminie Babice warto zajrzeć z dwóch powodów : pięknego parku etnograficznego (Nadwiślański Park Etnograficzny ) – gdzie zaprezentowano tradycyjną kulturę ludową południowo - zachodniej części regionu etnograficznego, zamieszkałego przez Krakowiaków Zachodnich. Pięknie wkomponowano stare budownictwo w zieleń . Zwiedzanie parku to jakby przeniesienie się w tamte czasy. Najpiękniej wygląda park latem , gdy np. pod oknami chat kwitną wysokie malwy, floksy, słoneczniki czy kosmosy. Dachy kryte strzechą , młyny , pasieki wokół chat , stodoły , studnie, garnki gliniane na płotkach tworzą iście sielankowy , wiejski klimat :). Można tu zobaczyć 23 obiekty budownictwa drewnianego pochodzących z terenów leżących po obu stronach Wisły na zachód od Krakowa aż po Przemszę oraz obiekt sakralny , zabytkowy kościół z Ryczowa z początku XVII wieku. Druga atrakcją jest Góra Zamkowa u stóp której stoi rekonstrukcja typowo polskiego dworu szlacheckiego , zbudowanego w 1730 roku w Drogini (koło Myślenic). Część muzealną ów budowli , która można zwiedzać, zaaranżowano na „Mieszkanie zamożnej rodziny szlacheckiej” w okresie od połowy XIX wieku do 1945 roku. Na górze zamkowej już przy wjeździe do Babic można podziwiać 27 metrową wieżę Zamku Lipowiec , usytuowanego na wysokości 362 m n.p.m. I to był główny cel mojej wycieczki tego dnia :) . Zamek , a właściwie jego ruina , ale całkiem dobrze zachowana, stoi na wysokim, wapiennym wzniesieniu zachodniej części grzbietu Tenczyńskiego. Zbocza tego wzniesienia porośnięte są ponad stuletnim lasem bukowym (buczyną karpacką) oraz rzadkimi i cennymi gatunkami roślin (przylaszczka, miodunka, ziarnopłon, kopytnik, storczyk i inne) co spowodowało, że już w latach trzydziestych ubiegłego stulecia uznano ten teren za godny ochrony i utworzono na nim rezerwat krajobrazowy . Do zamku prowadzi najpierw asfaltowa ścieżka , która w po ok. 50 m kończy się i wchodzimy do bukowego lasu . Kiedyś do zamku prowadziło strome podejście po wysokich drewnianych schodach ( fajna atrakcja, zwłaszcza dla dzieci ). Obecnie są remontowane i zamek trzeba obejść dookoła spacerując malowniczą ścieżką leśną . Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Otóż w czasie tego spaceru można podziwiać karpackie buki w rezerwacie, ich niesamowicie piękne kształty i rozmiary. Na tym obszarze dominują skały triasowe, a na polach u podnóża zamku można zobaczyć gruboziarniste piaskowce arkozowe, zjawisko wyjątkowe , występujące głównie na terenie powiatu chrzanowskiego. Można tu znaleźć także fragmenty skamieniałych drzew (araukarytów), zwanych w okolicy grabowymi kamieniami. Po przejściu ścieżki dochodzimy do bramy wejściowej , która prowadzi na teren na podzamcza. Tam, przed wejściem do zamku musimy kupić bilet ( cena – 5 zł normalny , ulgowy – 3 zł) . W poniedziałek możemy wejść za darmo. Budowla robi wrażenie ponurego zamczyska. No cóż , nie przypadkowo. Bogata historia zamku sięga średniowiecza ( XIII w.) Zamek przez wieki był własnością biskupów krakowskich . W XVI w. stał się surowym więzieniem, gdzie więziono duchownych odpowiadających za przekroczenia prawa kanoniczego oraz propagatorów i zwolenników szerzącej się w Polsce reformacji. Na dziedzińcu stoją dyby, z których największą frajdę mają dzieci raz po raz się w nie zakuwając. Podczas Potopu Szwedzkiego zamek pełnił rolę twierdzy obronnej .Na zamku gościł m.in. Władysław Łokietek . W 1683 roku Jan III Sobieski idąc na odsiecz wiedeńską, zatrzymał się zamku i podobno tu nocował. Na zamku można przejść po kondygnacjach , obejrzeć zbiory muzealne , przedstawiające historię zamczyska i wejść bardzo wąskimi stromymi schodkami na 27 metrową wieżę zamkową , na szczycie której znajduje się taras widokowy z którego przy pięknej pogodzie możemy podziwiać panoramę okolic Zatora i Oświęcimia, a nawet odległy Beskid Żywiecki, Śląski i Mały.
Zamek w Lipowcu , jak każdy „szanujący się zamek” ma swego ducha . Jest nim „ Biała Dama” – zjawa młodej dziewczyny pojawiająca się czasami w nocy na zamku i jeździec na czarnym koniu – prawdopodobnie jeden z więźniów , któremu udało się uciec z lochów zamczyska.
Na podzamczu znajduje się obecnie sklepik z napojami i ławeczki , gdzie można usiąść , a jeśli się ma szczęście i nie trafi się na tłum ludzi i wrzeszczące dzieciaki , można w ciszy i do woli delektować się „ponurym zamczyskiem” . Spacer po ruinach zamku i okalającym je lesie zrobił na mnie niesamowite wrażenie . Na pewno odwiedzę to miejsce jeszcze nie raz . Jest w nim coś , co mnie do niego przyciąga .
(
0.0)
głosów:
0
Twoja ocena:
Zaloguj się
Opis dodano: 2009-03-26