Wyspa Korczula - Chorwacja

Opis miejsca

Wyspa Korczula

(4.0) głosów: 1
Twoja ocena: Zaloguj się
Umieść komentarz
Mam na imię Ola i chcę podzielić się swoimi wrażeniami z podróży do Chorwacji, którą odbyłam ostatnio razem z moimi rodzicami i młodszą siostrą, Martyną. To nie był mój pierwszy wyjazd do tego kraju. Wcześniej zwiedziłam już Istrię – piękny półwysep na północy Chorwacji. Tym razem dwa tygodnie spędziłam na południu, na wyspie Korczula. 

Już sama podróż promem na wyspę była cudownym przeżyciem. Mogłam podziwiać widoki na dziko wyglądające góry i okoliczne mniejsze wysepki, od których roi się na Adriatyku. Robiłam mnóstwo zdjęć, a patrząc na niesamowicie błękitną wodę, nie mogłam się doczekać, kiedy się w niej wykąpię.

Mieszkałam w maleńkiej, ale uroczej miejscowości o nazwie Lumbarda, która jest idealnym miejscem spokojnego odpoczynku, a taki właśnie lubią moi rodzice. Kiedy mieliśmy ochotę na większą wrzawę, odwiedzaliśmy pobliską Korczulę. W tym średniowiecznym miasteczku (o tej samej nazwie, co cała wyspa), otoczonym murami i wieżami, zawsze jest dużo turystów chętnych zobaczyć gotyckie i renesansowe pałace i kościoły, jak na przykład wspaniałą katedrę Św. Marka oraz prawdziwy labirynt wąskich uliczek i placów.

To właśnie tutaj urodził się słynny badacz i odkrywca - Marko Polo, a jego dom rodzinny jest jedną z najciekawszych tutejszych pamiątek. Dla mnie, jak i pewnie wielu innych dzieci, istotne jest to, że to podobno Marko Polo przywiózł ze swoich podróży recepturę na zamarznięte słodkie kule, czyli po prostu lody! W jednej z licznych kawiarenek, nazwanej akurat jego imieniem miałam okazję skosztować prawdziwych lodowych pyszności.

Mój tato, który jest gorącym wielbicielem żeglarstwa, podziwiał jachty i żaglówki w każdej marinie, w pobliżu której się znaleźliśmy, a mama, która zna język chorwacki korzystała z różnych okazji, by móc go poćwiczyć.

Dużo czasu spędzaliśmy na plaży lub przy basenie, opalając się i kąpiąc. Wieczorami spacerowaliśmy zwiedzając przy okazji malowniczą okolicę, zaglądaliśmy do różnych kawiarenek i kosztowaliśmy chorwackich specjalności. Najbardziej przypadły mi do gustu czewapczici (mama mówi, że to się inaczej pisze, ale właśnie tak wymawia), takie ruloniki z mielonego mięsa z czosnkiem, najczęściej z grilla. Polecam wszystkim!

Wiecie już, jak mniej więcej wyglądały moje wakacje w Chorwacji. Zapewniam, że warto tam pojechać :)

Społeczność

Posiadamy:
5199 użytkowników,
136672 zdjęć,
14103 postów.
633 wycieczek,
285 miast,

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Pamiętaj - nigdy, nikomu nie udostępniamy Twojego adresu email!

Ostatnio na forum

Świat wycieczki
Strona główna | Kontakt | Regulamin

Zwiedzaj Świat 2008 - Turystyka na Świecie
Lukana Łukasz Piernikarczyk
Przewodnik, turystyka na Świecie - Turystyka w najlepszym wydaniu