Jest takie miejsce na świecie, które od dziecka bardzo chętnie odwiedzam ... w marzeniach :) Właściwie to nie tylko, bo spora część filmów przyrodniczych namiętnie przeze mnie oglądanych daje możliwość przeniesienia się do tej cudownej krainy niemal naprawdę. Oczywiście mowa o afrykańskich sawannach skrywających najwspanialsze zwierzęta świata i zagubione małe osady fascynujących plemion kenijskich.
Kenia położona jest we wschodniej Afryce, nad Oceanem Indyjskim, w sąsiedztwie m.in. Tanzanii i Ugandy. Jej obszar rozciąga się po obu stronach
równika. Rzeźbę wyżyny urozmaicają stożki wulkaniczne sporych rozmiarów. Największy z nich to
masyw Kenia z najwyższym szczytem kraju –
Batianem (5199 m npm). Podobnie jak słynny Kilimandżaro (5895 m npm), którego północne stoki są dostępne w Kenii, szczyty masywu Kenia są przez cały rok pokryte lodowcem. Ten widok w środku równikowego kraju robi niesamowite wrażenie. Powyżej 3300 m npm góra objęta jest Parkiem Narodowym Kenia, a jej ekosystem wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego
UNESCO.
Kenia jest jedną z ostatnich na świecie tak ogromną
ostoją dzikiej przyrody, z dodatkowo niesamowicie bogatym środowiskiem naturalnym. Znajdziemy tu lasy tropikalne, jeziora sodowe, rafy koralowe no i te rozległe sawanny sławiące Kenię w świecie.
Tak się dziwnym trafem złożyło, że sporo zwierząt zamieszkujących afrykańskie sawanny zasługuje na miano
naj wśród fauny całego globu. Największym zwierzęciem jest słoń. Ten gigant z dużymi, wachlującymi uszami może ważyć nawet 6 ton. Słonie żyją w dużych stadach, a prym wiodą starsze samice. Inne tutejsze kolosy to: nosorożec, hipopotam czy bawół afrykański.
Najwyższa z kolei jest żyrafa - ten sympatyczny przeżuwacz może osiągnąć aż 6 m wysokości, a wszystko po to, by ogałacać akacje z liści. Najgorszą sławą cieszy się natomiast
hiena. Te niezgrabne zwierzęta odrażają nie tylko wyglądem, ale i brzydkimi zwyczajami. Posilają się albo padliną wydartą jej prawowitemu zdobywcy, albo atakują gromadnie swą ofiarę i na wpół żywą pożerają.
Po afrykańskich sawannach najszybciej, nawet do 110 km/h pomyka
gepard - mały łeb, piękna smukła sylwetka i te charakterystyczne 2 czarne pręgi na pysku. To moje ulubione kociaki, które imponują mi tym, że atakują nieraz sporo cięższe od siebie ofiary.
Spośród wielkich kotów ciekawy jest też
lampart, często odpoczywający na drzewach z charakterystycznie zwisającymi łapami, no i oczywiście
lew - król zwierząt. Czemu otrzymał taki przydomek? No cóż, najbardziej przypomina władcę swoim lenistwem :) Większość czasu wyleguje się w trawach, podczas, gdy lwice polują. Dorosły samiec pilnuje terytorium swego stada. Może obawiać się jedynie drugiego dorosłego przedstawiciela swego gatunku. Gdy dochodzi do walki i zwycięża intruz, tym samym staje się dominującym samcem w stadzie. W przeciwnym razie musi odejść, jeśli jest do tego zdolny :)
To tylko niektóre spośród fascynujących mieszkańców afrykańskiej sawanny, tak więc nie dziwi nic, że
safari dające mozliwość podglądania codziennego życia tych
dzikich stworzeń na wolności stało się tak popularną i pożądaną atrakcją turystyczną w Kenii. Safari organizowane są w licznych prawdziwie pięknych
parkach narodowych. Najsłynniejszymi są chyba Amboseli, Tsavo czy
Masai Mara.
Występowanie w Kenii pór deszczowych wymusza określone zachowanie zwierząt. Dlatego można zaobserwować tutaj wspaniały „
spektakl przyrodniczy”. Odwieczne migracje ogromnych stad antylop gnu tworzą niezapomniany widok. Dorosłe samce prowadzą niezliczone rzesze swych podopiecznych z osławionego parku narodowego
Serengeti w Tanzanii przez rzekę Mara na północ w kierunku pastwisk.
Jest to konieczne i dla przygodnych obserwatorów niezmiernie ciekawe, jednak dla wielu antylop kończy się tragicznie. Szczególnie narażone są młodziutkie osobniki, które podczas przeprawy przez rzekę zagubią się i oddalą od mamy i reszty stada. Stają sie wtedy łatwym łupem dla czekających tylko na okazję krokodyli. Niestety życie na sawannie toczy się zgodnie z bezwzględnym prawem natury -
silniejszy zwycięża słabszego.
Na chwilę opuśćmy sawanny i przenieśmy się nad
Jezioro Nakuru znajdujące się w parku narodowym na obszarze Wielkiego Rowu Afrykańskiego. To, co jest w nim niezwykłe, to różowa poświata tafli wody, którą zbiornik zyskuje dzięki obecności
flamingów. Są one prawdziwymi dominantami tego obszaru, w pewnych okresach ich liczba sięga 2 mln, a zjadają skorupiaki i algi, których w ciągu dnia może zniknąć nawet 15 ton. Niesamowita sprawa. To właśnie pigment zawarty w mięczakach nadaje tym ptakom piękny kolor upierzenia.
Ale Kenia to nie tylko fascynująca przyroda. To również niezmiernie ciekawe dla cywilizowanych Europejczyków ludy żyjące tak, jakby czas stał w miejscu a technika nie istaniała. Ich zależność, przystosowanie oraz szacunek wobec tej otaczającej przyrody jest zadziwiający. Przebiegiem życia kieruje tu
rytm dnia i nocy, występowanie pór suchych i deszczowych oraz prymitywne wierzenia.
Najbardziej popularnym plemieniem w Kenii są
Masajowie, najchętniej żyjący na sawannie. Ich bogata kultura przyciąga uwagę niejednego etnologa i fascynuje przybyszów z różnych zakątków świata. Najbardziej znanym rytuałem jest
widowiskowy taniec, którym obecnie tubylcy świadomie przyciągają turystów do wioski.
Masajscy pasterze żywią się mlekiem, krwią i surowym mięsem. Ich podstawowym bogactwem jest bydło i choć boso prowadzą je na pastwiska, robią to dostojnie, z powagą i dumą. Elegancji ich sylwetkom dodają charakterystyczne czerwone płaszcze oraz wspaniałe nakrycia głowy.
Równie ciekawe plemię zamieszkuje półpustynne tereny w północnej Kenii. Nazywają się
Samburu i są pasterzami - nomadami, stąd jedyny ich skarb to bydło. Plemię Samburu świadome własnego piękna, dumnie obnosi się swymi ozdobionymi i pomalowanymi czerwoną ochrą ciałami, szczególną zaś uwagę przywiązują do misternie wykonanych fryzur, przeplatanych guzikami, paciorkami i czym się da :)
Równiny w Kenii zamieszkuje koczownicze
plemię Turkana. Podczas pory suchej stale wędrują w poszukiwaniu pastwisk i wody, w pozostałych porach roku mieszkają w niewielkich osadach, na które składają się niskie chaty "zbudowane" z liści i nawozu zwierząt. Zajmują się oni hodowlą bydła i rybołówstwem. Również przedstawiciele plemienia Turkana malują włosy ochrą i zdobią je strusimi piórami. Ponadto nieodzowne są liczne kolczyki, koraliki itp.
Jako, że turyści wprowadzają do kenijskiego budżetu spory wkład pieniężny, odpowiednio dba się tutaj o każdego przybysza z zagranicy, by miał gdzie wygodnie spać, ciekawe rzeczy oglądać i ogólnie miło spędzać czas. Tym sposobem coraz więcej Europejczyków, choć nie tylko, wyjeżdża z Kenii prawdziwie
oczarowanych tym miejscem.