Z Trondheim jedziemy do Parku Narodowego Saltfjellet–Svartisen, położonego bezpośrednio przy kole podbiegunowym. Park powstał w 1989 roku, a tworzą go wrzosowiska oraz czapy lodowe.
Najpierw chcemy się udać do jednego z piękniejszych jęzorów lodowca Svartisen – Osterdalsisen. W tym celu łapiemy stopa nad Jezioro Svartisvant, później idziemy wzdłuż niego jakąś godzinkę, jeszcze później kolejne 3 km i już widzimy wspomniany wyżej jęzor spływający do Jeziora Osterdalsvatnet. Wszystko to wygląda bardzo fajnie, a i ludzi znacznie mniej niż przy Jostedalu. Spędzamy tutaj jakieś 2 godzinki i wracamy – niestety tą samą drogą.
Jako następny cel w okolicy Parku obieramy sobie jaskinie: Gronligrotte i Setergrotte. Pierwsza z nich to najczęściej odwiedzana przez turystów jaskinia Norwegii. Wzdłuż całej trasy zawieszony jest kabel z żarówkami, a "główny punkt programu" to ogromny granitowy głaz, zawleczony tutaj przez wody lodowcowe z odległości conajmniej paru kilometrów. Zwiedzanie jaskini z przewodnikiem trwa około 30 minut i nie przedstawia żadnych trudności.
Sprawa ma się zupełnie inaczej w przypadku Setergrotty. Tutaj turyści dostają już kombinezony, gumiaki oraz kaski z czołówkami. Zwiedzanie trwa dobre 2 godziny, jest też trudniejsze niż te poprzednie – tym samym dostarcza o wiele więcej wrażeń :)