Stonehenge czyli "zawieszone kamienie" to jeden z najstarszych i najbardziej tajemniczych zabytków Anglii. Ten fascynujący krąg megalitów osnuty licznymi legendami znajduje się około 15 km od Salisbury i od wieków przyciąga zaciekawionych obserwatorów. Dlatego też i moje nogi poniosły mnie w tamte strony...
Pierwsze konstrukcje w Stonehenge powstały najprawdopodobniej w okresie neolitu, czyli około 3 tys. lat pne, jednak budowa odbywała się w kilku etapach. Cały proces budowy nie był bynajniej przypadkowy. Położenie i ukształtowanie bloków kamiennych ukazuje zrozumienie perspektywy oraz niezwykłą wiedzę matematyczną.
Stanowisko to budzi ogromne zainteresowanie naukowców, którzy prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych teorii dotyczących jego budowniczych oraz przeznaczenia. Wg jednych jest to obserwatorium astronomiczne, wg innych sanktuarium, a niektórzy twierdzą, że chowano tu zmarłych. Jedno jest pewne, budowniczowie musieli mieć ważny powód, by w szczerym polu uformować krąg z potężnych, ogromnie ciężkich głazów.
Widok ten robi niesamowite wrażenie, szkoda, że w obawie przed wandalami cały teren został ogrodzony i jest pilnie strzeżony przez strażników. Dlatego podziwianie tych pozostałości czasów pradawnych jest ograniczone i odbywa się jedynie po wytyczonych ścieżkach. No cóż, niech kolejne pokolenia też mają możliwość podziwiać to cudo...