Delfy-najbardziej urokliwe miasteczko z odwiedzonych przeze mnie. Leży u stóp Parnasu, 13km od Kanału korynckiego. Jest w nim mnóstwo tawern z tarasami na górskie widoki(z niektórych miejsc widać nawet morze), kawiarni, barów, sklepików z najróżniejszymi pamiątkami, które są otwarte do późnych godzin nocnych. Kamienna, niska zabudowa, brukowane, wąskie i piętrowe uliczki tworzą niesamowity klimat. Po miasteczku jeździ kolejka, która obwozi turystów za darmo. Delfy istniały niewątpliwie już w epoce mykeńskiej, o czym świadczą liczne wykopaliska. Większego znaczenia nie miały nigdy, całą sławę zawdzięczały wyroczni. Powoli powstał tu cały okręg kultu, gdyż niemal wszystkie państewka Grecji chciały tu na świętej ziemi Apollina mieć swoje świątynie. Ośrodkiem tego świętego okręgu była świątynia Apollina wniesiona ok. 600 p.n.e.. Po pożarze z 548 p.n.e. w latach ok. 525 - ok. 505 p.n.e. świątynię odbudowano za pieniądze Alkmeonidów, przy wydatnej pomocy faraona Amazisa. W roku 373 p.n.e. ponownie zniszczona przez trzęsienie ziemi i przez pożar, została odbudowana przez Amfiktionów.Największym poważaniem cieszyły się Delfy w archaicznej Grecji, kiedy kapłani delficcy, przy pomocy swej wyroczni (w której zasiadała Pytia) kierowali całym niemal życiem Greków. Sława wyroczni wybiegała wtedy daleko za granicę Grecji. Zwracano się tu o radę i z Egiptu, i z państw Azji Mniejszej (Krezus), przynosząc bogate dary. Fenomen wyroczni polegał na tym, że kapłani, jako najwyższy stan społeczeństwa posiadali ogromna wiedzę, nie tylko religijną i życiową, ale wiedzieli co się dzieję na świecie, ponieważ posiadali swoich szpiegów, dzięki którym byli na bieżąco. Wiedzieli kto posiada więcej wojska i ma ogólnie większe szanse na wygraną. Dlatego przepowiednie pytii były trafne. Sama Pytia zasiadała na trójnogu i w "narkotycznych" oparach przepowiadała przyszłość, odpowiadając heksametrem. Nikt poza kapłanami nie rozumiał co mówi Pytia. Jej odpowiedzi były zawsze dwuznaczne, by nikt nie mógł podważyć jej autorytetu. Podobno halucynogenne opary wydobywały się z małej szczeliny w komnacie Pytii, której do dziś nie odnaleziono, jednak naukowcy odkryli,że świątynia leży na styku dwóch uskoków geologicznych, z których wydziela się etylen, który z kolei może wywoływać dziwne zachowanie u człowieka. Poza tym Pytia podobno żuła listki jakiejś halucynogennej roślinki. Na wschód od miejscowości Delfy w pobliżu głównej drogi u stóp głównego kompleksu archeologicznego, położone jest Muzeum Archeologiczne, w którym przechowywana jest kolekcja zabytków związanych ze starożytnymi Delfami. Nieco dalej na wschód znajduje się Gimnazjon oraz Tolos. Zwiedzanie tych ostatnich zabytków jest darmowe. Świątynia Apollina była budowla dorycką. W jednym z pomieszczeń świątyni stał stożkowaty blok marmuru, oznaczający środek ziemi, zwany Omphalos, czyli „pępek ziemi", odnaleziony w roku 1915. Dotknięcie go obiema rękoma podobno przynosi szczęście:) Skarbce na dary dziękczynne oraz pomniki były rozrzucone wzdłuż świętej drogi, która w formie litery Z przebiegała cały święty okręg, prowadząc do wielkiego teatru w północno-zachodniej jego stronie.