Wycieczka na początku zimy w okolice Orawic jest ciekawym porównaniem tego tak zatłoczonego i obleganego przez turystów miejsca w sezonie letnim do posezonowej ciszy w tym bardzo interesującym miejscu.
Atrakcją Orawic wtedy są baseny z gorącą leczniczą wodą na świeżym powietrzu, chociaż dla zmarzluchów są kryte baseny.
Rekonesans w okolice Juraniowej Doliny kończy się na końcu Szataniowej Polany, bo dalej są szlabany i tablice zakazu wstępu aż do 15 czerwca następnego roku.
Idąc dalej żółtym szlakiem łącznikowym do Doliny Bobrowieckiej można natknąć się na świeże ślady szykujących się do zimowego snu niedźwiedzi.
Na szczęście nie mieliśmy przyjemności się z nimi spotkać oko w oko.
Nie ma też wtedy w Orawicach smacznego gulaszu przyrządzanego przez orginalnego Cygana.
Mimo to warto to miejsce odwiedzić po sezonie letnim a przed sezonem zimowym.
Dojazd do Zuberca i Liptowskiego Mikukaszu a następnie stamtąd do Żiaru nie sprawił nam żadnych problemów, ponieważ trasa ta jest bardzo dobrze oznakowana znakami drogowymi...