Dolomity zimą ! - relacja z podróży

Termin podróży: 2009-12-12 - 2009-12-15
tym razem szybki czterodniowy wypad w Dolomity
Trasa: Pyrzowice » Cortina d’Ampezzo » Treviso 

Tagi: górska, średniotrudna
Dzień 1

wylatujemy w sobotę o 7.15 z pyrzowic. szybko wydostajemy się ponad chmury, dzięki czemu pstrykamy parę fotek wschodzącego Słońca a już nad Włochami oglądamy Alpy z góry:)

o 9 rano stajemy już na drodze w kierunku na cortine. cały dzień jazdy przez jakieś zadupia i gdy zapada zmrok jesteśmy jeszcze jakieś 50 km od stolicy Dolomitów. wskakujemy więc w busa i o ósmej docieramy w końcu do celu:)

trochę chodzimy po mieście, głównie w celu znalezienia noclegu... w końcu znajdujemy fajną kamienice w niej fajną piwnicę (dużo jakiś plastikowych koszy, jakieś urządzenia walające się po ziemi), ale rozkładamy się:). ok. 2 w nocy przychodzi do nas owczarek i jego pan. okazuje się że tarasujemy drzwi do piekarni...:). ale luzik gość jest spoko i przenosi nas jeszcze w inne miejsce. zasypiamy w jakiejś piwnicy - magazynie. troszkę zimno bo szyb w oknach nie ma...

Dzień 2


wychodzimy z naszych śpiworów po dwunastej... wcześniej jakoś się nam nie chciało. padał śnieg i takie tam... ogólnie zimno...

gdzieś na ławce jemy nasz obiad, znaczy kanapki z szynką z konserwy i ser. do tego herbata o smaku i zapachu grzańca. PRZEPYSZNE!!!!

później łapiemy stopa do Dobbiaco. po drodze już prawdziwa zima. zostawiamy bagaże w informacji turystycznej i idziemy na mały rekonesans.

śpimy w piwnicy nowego apartamentowca położonego przy głównej ulicy. jeszcze nie wszystkie mieszkania się sprzedały, tak więc dużo piwnic stoi otworem....:)

Dzień 3

po nieco zimniejszej nocy niż poprzednio wstajemy już o 9. szybko się zbieramy i wychodzimy na powietrze. miła niespodzianka: bezchmurne niebo i słoneczko. tyle że strasznie zimno!!!! po zdjęciu rękawiczek i zrobieniu paru fotek, trzeba rozgrzewać palce z pół godziny...

dwoma stopami docieramy do Misuriny, małego miasteczko nad jeziorem, gdzie w szpitalu i szkole nie dają wrzątku na herbatę przy piętnastostopniowym mrozie!!!!!!

później wracamy do Cortiny, skąd o osiemnastej ruszamy busem do Belluno. tutaj przesiadamy się na pociąg do Tarviso, gdzie dojeżdżamy ok. 23. już po rozłożeniu karimat miły policjant mówi nam, że dworzec jest zamykany na noc i mamy spadać. tak więc po 24 wychodzimy przed dworzec. jakieś 300 metrów na lewo stoi duży blok. podchodzimy powoli pod drzwi, łapiemy za klamkę...... uffffffff otwarte:))) wjeżdżamy windą na ostatnie piętro i tam kładziemy się grzecznie spać....

Dzień 4

już od piątej rano budzą nas ludkowie idący do pracy. trudno - my też wstajemy i wracamy na dworzec.

spędzamy tu parę godzin, wrzucamy coś na ząb i pakujemy się do busa jadącego na lotnisko. w jakimś barze kupujemy jeszcze coś do żarcia i przed 14 odrywamy się od włoskiej ziemi.

Inne wycieczki Krajtrotera

USA, Nowa Zelandia i Australia w 121 dni

(4.3) głosów: 8
Twoja ocena: Zaloguj się
ETAP I - STANY ZJEDNOCZONE

07.07.08 - 13.07.08 - NY, Denver
Po nocy spędzonej na lotnisku w Londynie (7-8 lipca) o 8...

Turcja i Syria na stopa

(4.8) głosów: 5
Twoja ocena: Zaloguj się
hej:)  to było mniej więcej tak:

Stambuł

Dojazd do Turcji i Stambułu mega szybki, zaczelismy lapać w piątek ok...

2000 Dolomity latem

(4.0) głosów: 1
Twoja ocena: Zaloguj się
Już prawie kończymy pierwszy rok studiów. Długi majowy weekend spędzamy na praktykach z geologii, gdzieś w Sudetach...

Uczestnicy wycieczki

Brak uczestników

Zgłoś się jako uczestnik wycieczki

Społeczność

Posiadamy:
5200 użytkowników,
136915 zdjęć,
14110 postów.
633 wycieczek,
285 miast,

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Pamiętaj - nigdy, nikomu nie udostępniamy Twojego adresu email!

Ostatnio na forum

Świat wycieczki
Strona główna | Kontakt | Regulamin

Zwiedzaj Świat 2008 - Turystyka na Świecie
Lukana Łukasz Piernikarczyk
Przewodnik, turystyka na Świecie - Turystyka w najlepszym wydaniu