Ryga na wesoło! - relacja z podróży

Czas trwania podróży w dniach: 4
stolica jednej z republik nadbałtyckich jest idealnym miejscem rozrywki latem i zimą
Trasa: riga » Riga » Jurmala » Riga 

Tagi: tania
ptaki na starówce
żebrak na starówce
budki na starówce
plaża w jurmali zimą
zabytkowa GAZ Wołga na starówce
stragany na starówce
W związku z tym że lubimy wyjeżdzać z domu na Sylwestra, w sezonie 2009/2010 postanowiliśmy wspólnie ze znajomymi udać sie na północ. Po przejechaniu ok. 400 km z Ełku, znależliśmy sie w stolicy Łotwy - Rydze. Kraj ten zostal nam polecony jako przyjazny turystom glównie ze wzgledu na cenę.

I dzień

Kiedy tylko znaleźliśmy sie w Rydze, odstawiliśmy samochód na streżony parking ( parkingi w centrum są bardzo drogie -ok. 6 zł/ha) czekała nas pierwsza miła niespodzianka. W schronisku Green Apple zabraklo miejsc, więc zapraponowano nam pokoje 2-osobowe w Hotelu Ryga****, co niezmiernie nas ucieszyło. Eklskuzywny hotel za małe pieniądze (40 zł/doba/os) to jest to, co studenci lubią najbardziej! Znakomita lokalizacja (Stare Miasto, naprzeciwko Opery Narodowej) ułatwiała nam poruszanie sie po mieście. Wszędzie chodziliśmy pieszo.
Po rozpakowaniu gratów  ruszyliśmy zbadać najbliższą okolicę. Spacer po starówce w mroźne popołudnie wprawił nas w głód, więc weszliśmy do lokalu, gdzie panował duży ruch, kierując sie zasadą, że skoro są tam ludzie, to znaczy ze jest smacznie. I tu kolejna niespodzianka! Miejsce okazało się łotewską najpopularniejszą restauracją sieciową- Lido (ok. pół kilometra przez park od hotelu), która działa na zasadzie szwedzkiego stołu. Duży wybór pysznego i taniego jedzonka oraz  napojów rozgrzewajacych sprawił, że spedziliśmy tam kilka godzin. Po uczcie ruszyliśmy do Skyline Bar ( klub na 14 piętrze wiezowca w centrum). Warto odwiedzić to miejsce nie tylko ze względu na pyszne drinki (ok 5 Łatów), ale przede wszystkim na widoki. Mieliśmy podwójne szczęście, ponieważ całe miasto blyszczało świątecznymi dekoracjami. W nocy odkrywaliśmy sekrety ryskiej starówki, fotografując gotyckie kamienice i kościoły oraz wyszukując coraz to nowe puby w celu uzupełniania płynów.

II dzień
Jako, że bolały nas głowy, wstaliśmy dopiero o 10 i postanowiliśmy zwiedzić miasto. Rzeczy warte zobaczenia to m.in. pałac Kultury i Nauki ( trochę mniejszy od warszawskiego i bardzo zaniedbany), pomnik Wolności, pozostałości ryskiego getta, wieża telewizyjna (super widoki przy dobrej pogodzie;) oraz  Zamek ( rezydencja prezydenta i siedziba kilku muzeów). Wieczorem kożystajac z bliskości opery, udaliśmy sie na Don Giovanni'ego Mozart'a ( bilet studencki ok 20 Łatów) Niezapomniane wrażenia! 

III dzień
W sylwester udaliśmy sie do Jurmali, nadbałtyckiego miasteczka turystycznego. Miasto zadziwiło nas mnogością zakazów wjazdu, co znacznie utrudnialo ruch oraz piękna cerkwią w blękitnym kolorze. Miasto w sezonie zimowym świeci pustkami. Zamiast spacerować po wybrzeżu, wypożyczyliśmy biegowki (ok 5 Łatów). Po kilkukilometrowej trasie zatrzymaliśmy sie w jedynej czynnej restauracji na świeżą rybę i smaczną rozgrzewającą zupę. Po powrocie do Rygi, odpoczywaliśmy w hotelowym barze, zbierając siły witalne na wieczór.
Noc sylwestrową postanowiliśmy spędzić w plenerze. Koniecznościa było wzięcie termosów z grzanym winem z powodu zagrożenia wyziebieniem organizmu ( przez caly pobyt bylo ok. -10 i sypał snieg). Fajerwerki na placu miejskim były imponujące! Potem integrowaliśmy sie z innymi turystami na starówce, tańcząc i śpiewając. Po powrocie do holetu, mily pan fotograf, obsługujący bal w restauracji hotelowej udostepnił nam swoje lamby i akcesoria, więc zalapaliśmy sie na wariacka sesje zdjeciową!

IV dzien
Zgodnie z przysłowiem "Jaki Nowy Rok, taki cały rok" około południa ruszyliśmy do centrum rozrywki w peryferyjnej części Rygi w celu pojeżdżenia na łyżwach. Lodowisko majace prawie 2 ha robi wrażenie i daje duże pole do popisu. Bawiliśmy sie wyśmienicie. Po wygłupach na lodzie przyszła kolej na obiad w Lido, które w centrum rozrywki okazalo się jeszcze lepiej zaopatrzone w kulinarne rarytasy. W drodze powrotnej wysiedliśmy z tramwaju kilka przystanków wczesniej i przespacerowaliśmy się nad Dźwiną.

V dnia z rana wyruszyliśmy w droge powrotną, nieomieszkając zahaczyć o centrum handlowe w celu zakupienia zapasów ryskiego balsamu i smakolykow.


Uczestnicy wycieczki

Brak uczestników

Zgłoś się jako uczestnik wycieczki

Społeczność

Posiadamy:
5200 użytkowników,
136915 zdjęć,
14110 postów.
633 wycieczek,
285 miast,

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Pamiętaj - nigdy, nikomu nie udostępniamy Twojego adresu email!

Ostatnio na forum

Polecamy

Świat wycieczki
Strona główna | Kontakt | Regulamin

Zwiedzaj Świat 2008 - Turystyka na Świecie
Lukana Łukasz Piernikarczyk
Przewodnik, turystyka na Świecie - Turystyka w najlepszym wydaniu