Tatry – czyli pierwszy raz w górach. - relacja z podróży

Czas trwania podróży w dniach: 7
Wraz z paczką przyjaciół wybraliśmy sie na niezbyt idealnie zaplanowaną wycieczke, ktora okazała się stuprocentowo idealnym wypadem z piękne Polskie Tatry.
Trasa: Białystok » Warszawa » Zakopane 
Dolina Pięciu Stawów 3.
Dolina Pięciu Stawów 2.
Dolina Pięciu Stawów
Tatry – czyli pierwszy raz w górach.
Nasza nieidealnie zaplanowana wycieczka okazała się być stuprocentowo idealnym wypadem z piękne Polskie Tatry. Wyprawa rozpoczęła się na białostockim dworcu. Wraz z paczką przyjaciół wsiedliśmy w pociąg relacji Białystok- Warszawa, aby w Warszawie Centralnej przesiąść się w pociąg do Zakopanego. Na końcu naszej drogi przywitała nas stacja u podnóża najwyższych gór w Polsce. Z łatwością znaleźliśmy bus, który zawiózł nas na miejsce noclegu – w pobliżu rozjazdu między Gubałówką a Poroninem . Doskonała lokalizacja pozwoliła nam na szybkie dotarcie zarówno na Krupówki jak i na szlaki wycieczkowe. Ceny biletów wyniosły nas po ok. 5 zł – dzięki zniżkom na legitymację studencką.
Po długiej i męczącej podróży z przyjemnością zakwaterowaliśmy się w dwóch czteroosobowych, jednym trzyosobowym oraz dwóch dwuosobowych pokojach. Wynajęliśmy domek, który w pełni odpowiadał potrzebom piętnastoosobowej grupy. Dwupiętrowa budowla z drewna urządzona była w typowo zakopiańskim stylu. Parter składał się z dwóch dwuosobowych sypialni, kuchni połączonej z salonem oraz niewielkiej łazienki. Pierwsze piętro to duża łazienka oraz trzy pokoje. Dom otaczał niewielki ogród. W ogrodzie stała altanka z drewnianym stołem i ławkami oraz miejsca na grillowanie.
Pierwszego dnia po przyjeździe wybraliśmy się na cudowną wycieczkę do Morskiego Oka. Wyprawę zaczęliśmy od Wodogrzmotów Mickiewicza a zakończyliśmy w schronisku nad jeziorem. Ogromną radość sprawił nam niemęczący spacer pozwalający na przygotowanie organizmu do wysiłku kolejnych dni, jednocześnie pozwalający nam cieszyć się widokiem Tatr w całej ich zachwycającej okazałości.
Drugiego dnia zwiedzaliśmy Zakopane. Pierwsze kroki skierowaliśmy na Krupówki, które przyciągają masę turystów możliwościami zakupienia takich pamiątek jak góralska karykatura własnej osoby, zdjęcie z gigantycznym pluszowym misiem, oscypki, ciupagi i inne rekwizyty kojarzące się z Zakopanem. Następnie pod Wielką Krokiew, Gubałówkę, na której delektowaliśmy się przepysznymi oscypkami z grilla z żurawiną a na koniec na Krzeptówki, na stary cmentarz oraz do przepięknego Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej.
Trzeci dzień minął na wyprawie na dość długi i męczący szlak wiodący od Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów przez wodospad Siklawa, kończący się przejażdżką bryczką spod Morskiego Oka. Trasa, mimo iż wyjątkowo trudna, długa i ciężka pozostawiła w nas najpiękniejszy obraz Tatr. Mieliśmy okazję podziwiać oba przepiękne wodospady, chodzić ścieżkami łańcuchowymi, moczyć zmęczone nogi w zimnym górskim strumieniu, zobaczyć wszystkie piętra roślinności Tatr a także cieszyć się odpoczynkiem po zakończonej trasie przy grillu.
Dzień czwarty minął na relaksie w Termach w Bukowinie Tatrzańskiej, z radością korzystaliśmy z wód termalnych i licznych atrakcji aquaparkowych które koiły nasze zakwasy. Obiad zjedliśmy w karczmie U Malorza, skąd udaliśmy się na spacer na Wierch Rusiński. Tam skorzystaliśmy z możliwości przejechania się wyciągiem krzesełkowym.
Dzień piąty minął na kolejnej wycieczce w góry. Przeszliśmy wspaniały szlak wiodący do Jaskini Mylnej prowadzący przez Jaskinię Raptawicką. Część z nas przeraziła perspektywa zwiedzania wilgotnych jaskiń, do których dostaje się wspinając po prawie pionowej ścianie, jednak na koniec, mimo iż zmęczeni wszyscy byliśmy zachwyceni trasą.
Dzień szósty spędziliśmy relaksując się na spokojnej trasie przez Wiktorówki, gdzie uczestniczyliśmy w góralskiej mszy świętej w kościele Matki Bożej Królowej Tatr, dalej kolejno przez Rusinową Polanę oraz Gęsią Szyjkę. Cały dzień spędziliśmy na pikniku na polanie, a wieczór w świetnej bacówce na potańcówce przy akompaniamencie zespołu góralskiego. Grano staro góralskie przyśpiewki wspaniały rytm wyznaczając skrzypcami, basem, harmonią oraz fletem.
Siódmego dnia popołudniu, po uprzednich wielkich zakupach pamiątkowych na Krupówkach, zaopatrzeni w owieczki, oscypki i ciupagi spacerem udaliśmy się przez park pod Giewontem na dworzec aby ze smutkiem pożegnać Polską Stolicę Tatr.
Chociaż był to nasz pierwszy wypad w góry z pewnością nie będzie ostatnim.
 

Uczestnicy wycieczki

Brak uczestników

Zgłoś się jako uczestnik wycieczki

Społeczność

Posiadamy:
5200 użytkowników,
136716 zdjęć,
14105 postów.
633 wycieczek,
285 miast,

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Pamiętaj - nigdy, nikomu nie udostępniamy Twojego adresu email!

Ostatnio na forum

Świat wycieczki
Strona główna | Kontakt | Regulamin

Zwiedzaj Świat 2008 - Turystyka na Świecie
Lukana Łukasz Piernikarczyk
Przewodnik, turystyka na Świecie - Turystyka w najlepszym wydaniu