Marcowy Albion - pierwsza połowa - Kornwalia - c.d. - relacja z podróży

Termin podróży: 2011-03-19 - 2011-04-03

Marcowa wyprawa na Wyspy Brytyjskie - połowa czasu spędzona na zdobywaniu dzikiej, szorstkiej Kornwalii, a połowa na odkrywaniu londyńskich miasteczek.

DZIEŃ, który się nie zmieścił ;)



Tagi: samochodowa, kornwalia, dartmouth, totnes
26.03.2011 - więzienie w Bodmin
26.03.2011 - Treffry Viaduct
26.03.2011 - dzika przyroda
26.03.2011 - Treffry Viaduct
26.03.2011 - Totnes
26.03.2011 - Totnes

26.03.2011 – Dzień Ósmy (sobota) – Lanivet – Totnes – Dartmouth – Londyn – 501km

Oto nadszedł dzień pożegnania z Kornwalią. Strasznie krótko tu byliśmy i wiele jeszcze rzeczy zostaje do zobaczenia – Eden Project, kilka kamiennych obelisków i okręgów, zamek na górze św. Michała, Lizard Point, Newlyn z jego Star Gazer Pie, schody Bedruthana, miasteczko Boscastle i inne których na szczęście nie pamiętam. Wracając zatrzymujemy się w Bodmin – byliśmy tak blisko i nie obejrzeliśmy sławnego więzienia, w którym obecnie mieści się restauracja, szybkie foto i dalej. Zaliczamy jeszcze wiadukt w Treffry (krążac po wąskich drogach między wioskami Luxulyan i Litttle Prideux) – pierwszą cywilną budowlę na terenie Kornwalii, której budowę ukończono w 1844 roku, a służyła dwóm celom – po pierwsze jeździł po niej tramwaj, po drugie płynęła woda do okolicznych miejscowości. Próbujemy choć z zewnątrz zerknąć na kopuły Eden Project – ogromnych ogrodów z roślinami z różnych zakątków świata postawionymi na hałdzie kopalnianej, jednak są ukryte w głębi ogrodzonego terenu – bardzo mi przykro, że nie umieściliśmy tego miejsca w naszych planach, bo Ania i Paweł mieli na nie wielką ochotę, wygrała jednak nasza wola i chęć oglądania zamków.

Teraz już droga prowadzi nas na zachód (przez Tamar Bridge, za który tym razem musimy zapłacić 1,50£) – w drodze do Londynu zatrzymujemy się 3 razy z czego dwa na terenie hrabstwa Devon.

Po pierwsze w Totnes – tu przez płot patrzymy na zamek, lecz i tak jesteśmy zachwyceni charakterem tego artystycznego miasteczka, na którego głównym placu handlowym wprost ze straganów sprzedawane są perełki ręcznego wytwórstwa.

Po drugie w Dartmouth – tu znajduje się Królewska Akademia Marynarki Wojennej, naukę w jej murach musi podjąć każdy męski członek rodziny królewskiej, miasto to jest bodajże najważniejszym historycznie portem Anglii. My oczywiście zwiedzamy zamek, do którego wejście należy nam się na naszą wejściówkę English Heritage oraz (nie wszyscy) kościół do zamku przyklejony wraz z cmentarzem. Siadamy też na chwilę w zamkowej kawiarence na pożegnalnego kornijskiego pasty po devońsku. Właściciel zagaduje, pyta czy smakuje, czy słyszeliśmy wcześniej o pierogach i co porabiamy w naszym dalekim kraju. Generalnie odnosimy wrażenie, iż dużą przyjemność sprawia tubylcom spotkanie Polaka, który nie pracuje na Wyspie, a przyjechał jedynie turystycznie ;) By wydostać się z Dartmouth na naszą drogę korzystamy z promu, który kursuje w tę i z powrotem przez rzekę Dart, a kosztuje nas 3,30£. Bardzo nam się ten prom podoba – kawałek asfaltu pchany przez nurt rzeki za pomocą podpływających z boku niewielkich jednostek.

Teraz jedynie z postojem na siusiu i kawę jedziemy prosto do Londynu. Docieramy przed wieczorem i po zjedzeniu kolacji w domu udajemy się na podbój ulubionego pubu Pawła – Sześciu Dzwonków. Średnia wieku, którą mocno zaniżamy to jakieś 53 lata ;) W telewizji oczywiście mecz, na scenie produkuje się artysta a my popijamy piwko i przegadujemy jeszcze raz świeże wrażenia z Kornwalii.

Na jutro planujemy tymczasowe rozstanie z Anią i Piotrem – oni pomieszkają trochę u koleżanki na Wandsworth i zajmą się zwiedzaniem żelaznych londyńskich punktów, my wybierzemy tym razem spokojne badanie bliższych i dalszych pubów.

Inne wycieczki Krajtrotera

Marcowy Albion - pierwsza połowa - Kornwalia

(4.3) głosów: 4
Twoja ocena: Zaloguj się
2 lata temu spędziliśmy 2 marcowe tygodnie w Londynie. Przylecieliśmy samolotem, zadekowaliśmy się u brata na Isleworth i przez 14 dni biegaliśmy po mieście od zabytku do zabytku, starając się zdążyć pomiędzy porannym a popołudniowym szczytem w metrze bynajmniej nie ze względu na ścisk, ale na różnicę w cenie przejazdów… Co nas wtedy urzekło to fakt, że Polskę opuszczaliśmy jeszcze zimą, ale w Anglii wylądowaliśmy wiosną...

Twierdza Josefov i okolice

(4.3) głosów: 3
Twoja ocena: Zaloguj się
Gdy w 2008 roku planowaliśmy zimowy wypad do Pragi, szukając noclegów natrafiliśmy na stronę Pensjonatu Wunsch...

Z wizytą u południowych sąsiadów

(4.3) głosów: 4
Twoja ocena: Zaloguj się
Krótka wycieczka za pobliską granicę - w planach było 5 zamków, ale wystarczyły 2 objazdy i nasz powolny pojazd nie dowiózł nas wszędzie na czas...

Uczestnicy wycieczki

Brak uczestników

Zgłoś się jako uczestnik wycieczki

Społeczność

Posiadamy:
5200 użytkowników,
136716 zdjęć,
14105 postów.
633 wycieczek,
285 miast,

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Pamiętaj - nigdy, nikomu nie udostępniamy Twojego adresu email!

Ostatnio na forum

Świat wycieczki
Strona główna | Kontakt | Regulamin

Zwiedzaj Świat 2008 - Turystyka na Świecie
Lukana Łukasz Piernikarczyk
Przewodnik, turystyka na Świecie - Turystyka w najlepszym wydaniu