Dziękuję Staś za dokładny opis. Motywuje mnie kompletowanie. Trafiłem na Turbaczu na zaproszenie do zdobywania odznaki Korony Gór Polskich - 28 szczytów. (www.szlaki.net.pl) Pozdrawiam

Kilka razy wybierałem się w tym roku na Stranik, ale zawsze na przeszkodzie stanęła pogoda. Tym razem udało się, pogoda dopisała. Stranik to ostatnie miejsce. do którego muszę dotrzeć w celu zdobycia (kupienia) nalepki z całej serii 24 szczytów po 8 w Czechach, Polsce i na Słowacji.
W Czechach i na Słowacji ceny biletów na pociągi dalekobieżne są jednakowe bez względu na to czy to jest osobowy, pospieszny, czy ekspres. Wybraliśmy więc ekspresy w obie strony tzn. z Czeskiego Cieszyna do Żyliny "Beskyd", a z powrotem "Odrę". Nasz pobyt na trasie mieliśmy więc ograniczony przyjazdem i odjazdem do i z Żyliny.
Na miejsce startu w Zastraniu dojechaliśmy miejskim żylińskim autobusem linii nr 27. Tam o godz. 11.33 startujemy czerwonym szlakiem, aby dostać się do miejsca gdzie kupię nalepkę, a jest to "Bar Pod Agatom". Tylko 7 minut zajęło nam przejście. Wycieczki, które dowożą autokarami turystów tutaj po nalepki przeważnie już tu zostają na piwnej biesiadzie i o wychodzeniu na Stranik nawet nikt nie pomyśli. My oczywiście będziemy wychodzić, dlatego po uroczystym wklejeniu ostatniej nalepki i po wypiciu okolicznościowego piwka o godz.12.00 będziemy wracać na miejsce startu.
Podczas pobytu w barze podziwialiśmy piękną kolekcję kaktusów, a jeden z nich tak był ustawiony na stoliku, że obok lekcji botaniki wyszła jeszcze lekcja biologii (hahaha).
W Zastraniu z powrotem jesteśmy o 12.10 i wchodzimy na żółty szlak wiodący na Stranik. Niby górka niepozorna a jednak poty wyciska. Stranik to ulubione miejsce lotniarzy. Już w połowie podchodzenia do góry pojawiają się piękne krajobrazy, a u góry widoki na całą praktycznie Małą Fatrę.
Stranik - 12.47. Zatrzymujemy się tutaj i przy okazji odkrywamy, że na nim stoją 2 przekaźniki a nie jeden jak widać z dołu. Schodzimy tym samym szlakiem, bo innego tutaj nie ma o 13.10.
13.10 ponownie Zastranie miejsce startu, ale tym razem idziemy już dalej do Tepliczki nad Wagiem. Tam o 14.23 dochodzimy do miejsca, gdzie kończy się szlak żółty i jednocześnie do przystanku autobusowego, skąd o 14.30 wraz z sympatyczną siostrą zakonną jedziemy do Żyliny, to oczywiście jest autobusowa część trasy. Dojeżdżamy o 14.42 i kolejny etap trasy to spacer po Żylinie. Czas ograniczony oczywiście odjazdem pociągu. Tak więc kończymy wędrówkę przed dworcem kolejowym w Żylinie o 15.23, a ekspres "Odra" zabierze nas stąd o 15.48.
Piękna, nasza debiutancka trasa. Stranik będzie dobry także na zimę, bo dojście będzie, natomiast sama Żylina wymaga całodniowego zwiedzania, ale chyba najlepiej latem.
| Autor | Wiadomość |
|
Wysłano: 2011-10-27 09:24:23
Dziękuję Staś za dokładny opis. Motywuje mnie kompletowanie. Trafiłem na Turbaczu na zaproszenie do zdobywania odznaki Korony Gór Polskich - 28 szczytów. (www.szlaki.net.pl) Pozdrawiam |
|
|
Wysłano: 2011-10-27 09:12:56
Adasiu, to w sumie są cztery odznaki: czeska, słowacka, polska i "wspólna" za dotarcie do wyznaczonych miejsc w regulaminie i książeczce "Międzynarodowa Odznaka Turystyczna - Beskidy". Tam na miejscu kupuje się nalepki, wkleja do specjalnej książeczki i jeszcze opieczętowuje tamtejszą pieczątką. Po zebraniu wszystkich 24 - oddaje się książeczkę do weryfikacji w PTTK Wisła, lub Żywiec po naszej stronie i ... potem otrzymuje się odznaki wraz z certyfikatem. Ale certyfikat tylko daje Wisła, Żywiec nie daje. Akcja trwa od 2009 roku do września 2012. Z tym, że ostatnio coś się w tej zabawie popsuło, bo w wielu punktach nalepek już nie ma i nie będą sprowadzac. Znając sytuację, dowiedziałem się w wiślańskim PTTK, że z tych miejsc gdzie nie ma nalepek wystarczy tylko pieczątka wbita do książeczki. Książeczki powinny być do nabycia w oddziałach PTTK i w schroniskach, których to dotyczy. Po polskiej stronie są to: Krawców Wierch, Stożek, Równica, Klimczok, Skrzyczne, Rysianka, Barania Góra i Jaworzynka Trójstyk. Dwa nasze schroniska: na Wielkiej Raczy i na Rycerzowej są zaliczane do słowackiej części. Tak, że w sumie w Polsce zbiera się 10 nalepek. To tyle. Bardzo fajna sprawa, bo dzięki temu odkryłem urokliwe miejsca chociażby słowackie Jaworniki, gdzie ponownie wybieramy się w tą sobotę, bo znowu inni zbierają nalepki i z nimi idziemy. Pozdrawiam. |
|
|
Wysłano: 2011-10-27 00:56:20
Ładne miejsca, miłe widoki i żarcik z kaktusem:). Staś - jaka to odznaka? Gdzie znajdę informacje? Pozdrawiam aktywnie! |