moja 273 trasa - relacja z podróży

Termin podróży: 2011-11-09

Pierwsze moje wejście na Babią Górę od słowackiej strony.

Trasa: Slana Voda - Paseky - Hajovna na Rovniach - Lipnica Wielka - Pański Chodnik - Babia Góra (Diablak) - Chodnik Jana Pavla II - Staviny - Hajovna na Rovniach - Paseky - Slana Voda. 

Tagi: piesza, górska, średniotrudna

Od jakiegoś czasu moim marzeniem było poznanie słowackich szlaków na Babią Górę. O tyle to było utrudnione, gdyż prawie wszystkie zaczynają się w Slanej Wodzie, a dojechać tam można tylko samochodem, bądź autokarem.

W końcu przyszła pora na zrealizowanie marzenia. Przyjechaliśmy do Slanej Vody samochodem i sprzed schroniska wyruszyliśmy żółtym szlakiem o godz. 7.42. Wyruszamy w chłodzie, wszystko dokoła oszronione, nic to dla nas, jako, że i tak ma być ciepło w ciągu dnia.

O godz. 8.18 mijamy Paseky, a o 8.25 dochodzimy do Hajovnej na Rovniach, gdzie mieści się muzeum, ale o tej porze roku zamknięte. Tutaj opuszczamy żółty szlak (będziemy nim wracać) i wchodzimy na niebieski prowadzący nas do... Polski, a konkretnie do Lipnicy Wielkiej.  Granicę słowacko-polską mijamy w miejscu zwanym Pod Palkocom o 9.03.

W Lipnicy Wielkiej zaraz za nieczynną także informacją turystyczną zaczynamy wchodzenie na Diablaka zielonym szlakiem o 9.18. I jak to w górach najpierw idziemy lasem, który z czasem przeradza się w kosodrzewinę. Kiedy wychodzimy na tę właśnie wysokość ukazają się nam bajecznie widoki słowackich szczytów wynurzających się z mgielnego mleka. Nad Tatrami króluje niepodzielnie słońce, więc zdjęcia tychże będą robione, kiedy już słońce trochę przesunie się w bok.

Ten odcinek zielonego szlaku wiodący wśród kosedrzewiny i przepięknego mora Babiej Góry zwany jest Pańskim Chodnikiem. Po drodze "penetrujemy" ruiny polskiego schroniska spalonego w 1948 roku, a także czerpiemy zdrową wodę ze źródełka.

Potem już tylko Diablak, gdzie dotarliśmy o 11.15 i zostaliśmy do 12.10. Pierwszy raz tutaj nie było nawet najmniejszego podmuchu wiatru. Było słonecznie i bajkowo. Zdjęcia można było robić z wszystkich stron, nawet Tatry już też można było fotografować, choć trochę "prześwietleń" jest.

Trzeba było zajrzeć do Zawoi, bo do tej pory nie wyobrażałem sobie, żeby być tutaj a nie być w Zawoi. Dziś tylko można było na nią popatrzeć. Zresztą Diablak to było jedyne miejsce na tej trasie, które już znam, reszta była dla mnie debiutem.

Schodzimy żółtym do Slanej Vody, a więc tym, który opuściliśmy na dole wybierając niebieski w celu zrobienia pętli.

Od góry do Diablego Kamienia ten odcinek żółtego szlaku nazywa się Chodnikiem Jana Pavla II. Awatar wycieczki to właśnie szczyt Diablaka i początek szlaku.

Przy schodzeniu słońce bardziej operuje w okolicach Pilska, więc mało będzie zdjęć z tej strony, chociaż kilka jest. O godz. 13.03 dochodzimy do Stavin, a pętlę zamykamy w Hajovnej na Rovniach o 13.55. Paseky ponownie mijamy tym razem o 14.05. Jakże inny krajobraz już oczywiście bez szronu.

Na moment w lesie oglądamy reszki ziemianki.

Do Slanej Vody wracamy o 14.35. Tym razem schronisko otwarte, zatrzymujemy się tutaj na pół godziny i po wyjściu jeszcze delektujemy oczy widokami.

Meta przy samochodzie przed schroniskiem o 15.05. Świetna wycieczka i mogę powiedzieć, że kolejny raz jestem szczęśliwy.

Inne wycieczki Krajtrotera

moja 294 trasa

(5.0) głosów: 1
Twoja ocena: Zaloguj się
Męczę się drugi dzień, aby wgrać wycieczkę do "krajtroterów", bo tam należy, ale jest to zupełnie niemożliwe, więc będzie tutaj...

moja 269 trasa

(5.0) głosów: 1
Twoja ocena: Zaloguj się
Kilka razy wybierałem się w tym roku na Stranik, ale zawsze na przeszkodzie stanęła pogoda...

moja 271 trasa

(5.0) głosów: 1
Twoja ocena: Zaloguj się
Do Makova jedziemy samochodem i zatrzymujemy się na parkingu obok Chaty Makov obecnie zwanej Penzion Makov...

Uczestnicy wycieczki

Brak uczestników

Zgłoś się jako uczestnik wycieczki

To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość
Wysłano: 2011-11-13 17:16:15

To, że nie wiało, to było jednym z niepowtarzalnych uroków tej trasy, Adasiu/

Wysłano: 2011-11-12 01:54:26

Nie wiało na kaprysnej Biabeczce? Nawet Orawiaczek? Byłem wiele razy - zawsze fujało i to na chłodno. Miałeś szczęście, ale to w nagrodę Staś, Co do przepałow na zdjęciach - tak pogoda od tygodnia, cięzko zlapać błekit  - nic z tym nie da sie zrobić.

Wysłano: 2011-11-10 19:01:32

Dzięki Danusiu. My też początkowo mieliśmy iść dokładnie jak Ty, ale kusiły ruiny polskiego schroniska, a to z kolei jest przy polskim zielonym z Lipnicy Wielkiej. Dlatego była ta zmiana.

Pozdrawiam.

Wysłano: 2011-11-10 17:38:32

Witaj Stanisławie!

Oj! zatęskniłam za Babią oglądając Twoje zdjęcia i czytając relację.

Fantastyczne zdjęcia! Góry otulone kołderką z chmur i przepiękna panorama wokół. Na dodatek brak tłumów i przez to pełny relaks. Ja byłam na Babiej od strony słowackiej idąc żółtym szlakiem, a wracałam przez Małą Babią- czerwonym. Trasa widokowa, nie trudna. Pozdrawiam :-)

Wysłano: 2011-11-10 12:01:48

Pomyłkowo wgrałem dwukrotnie zdjęcie będące awatarem, ale niech tak już zostanie.

To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie

Społeczność

Posiadamy:
5200 użytkowników,
136744 zdjęć,
14105 postów.
633 wycieczek,
285 miast,

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Pamiętaj - nigdy, nikomu nie udostępniamy Twojego adresu email!

Ostatnio na forum

Świat wycieczki
Strona główna | Kontakt | Regulamin

Zwiedzaj Świat 2008 - Turystyka na Świecie
Lukana Łukasz Piernikarczyk
Przewodnik, turystyka na Świecie - Turystyka w najlepszym wydaniu